Pantofle kontra motocykliści czyli o akceptacji pasji

To będzie trudna rozmowa. Usiądź, odetchnij, weź szklankę wody. Wygodnie? To dobrze, bo dzisiaj porozmawiamy o motocyklach. Po Twojej ożywionej reakcji widzę, że spasował Ci temat. Przed oczami masz lśniącą maszynę, która czeka wiernie w garażu. Setki wspólnie spędzonych godzin, masa przygód, emocje, które w Tobie wzbudza. Pamiętasz moment jej zakupu Ten pierwszy raz, kiedy jej silnik odpowiedział na wezwanie rozrusznika? Ba, jestem pewien, ze pamiętasz. Tak samo, jak pamiętasz wszystko to, co niosła ze sobą później, każdy kilometr, każdą godzinę w garażu. Ok, do rzeczy. Rodzina akceptuje Twoją pasję?

Wzbudziłem w Tobie konsternację. Ups, niechcący. Masz swoje marzenia, realizujesz je, czujesz, że jest to część Twojego życia. Jasne, motocykle są niebezpieczne, ale to tylko podnosi ich atrakcyjność. Gdyby jazda nie wiązała się z ryzykiem, nie dostarczałyby tylu emocji. Po założeniu kasku i odpaleniu silnika materializuje się inny, lepszy świat. Jest tylko tu i teraz, manetka i zakręt. Świadomość przyczepności, prędkości, drogi. Ryk silnika, zbliżający się horyzont. Górskie serpentyny i miasto nocą. Można tak bez końca. Problem w tym, że motocykle dostarczają emocji nie tylko Tobie, dostarczają ich również Twoim bliskim. Kiedy cieszysz się prędkością, oni martwią się o Twoje życie. Kiedy bijesz kolejne rekordy na torze, oni z przerażeniem wypatrują znajomych kształtów na prostej startowej. Kiedy podróżujesz, ich myśli krążą tylko wokół Ciebie. Kiedy jeździsz w nocy, nie śpią. Nasłuchują.

Każdy, kto zaczyna swoją przygodę z motocyklami, musi stawić czoła opinii rodziny. Owszem, są przypadki, kiedy bliscy przyzwyczajeni są już do kontrowersyjnych pomysłów, tolerują ryzyko bądź oswoili się z motocyklami. Wtedy jest łatwiej. Kiwają głową ze zrozumieniem, zaciskają zęby, a Ty pędzisz po maszynę. Częściej jest jednak tak, że bliscy próbują nas odwieść od trudnych decyzji. Niezależnie od tego, czy jesteś nastolatkiem, kobietą z dwójką dzieci czy gościem w szczęśliwym związku, musisz podjąć wybór – spełniać się w pasji czy ułatwić im życie. Biorąc pod uwagę, że czytasz te słowa, już podjąłeś decyzję. Dla świata jesteś egoistą. Witamy w gronie motocyklistów.

Pantofel? Motocyklista? Pod każdym dachem jest miejsce dla wszystkich.

Pantofel? Motocyklista? Trzeba jakoś współżyć.

Pamiętasz te rozmowy, w których przekonywałeś, że motocykle są bezpieczne? Że co jak co, ale Tobie nic się nie stanie. Że jesteś rozważny, a prędkość nie jest dla Ciebie pokusą. Że podczas jazdy ani na moment nie zapomnisz o swojej matce, dzieciach, żonie. W momencie, w których wypowiadałeś te słowa, były one szczere. A teraz spójrz prawdzie w oczy – pamiętasz swój uśmiech, gdy po raz pierwszy zamknąłeś licznik? Ulgę, gdy zmieściłeś się w zakręcie o włos? Satysfakcje, kiedy dokopałeś innemu kierowcy? Przygody na drodze, które mogły skończyć się źle, a które teraz z dumą bądź przekorą opowiadasz znajomym przy piwie? Jasne, że pamiętasz. W końcu to Twoja pasja.

Bliscy mogą to akceptować lub nie. Mają do tego prawo. Tak samo jak Ty masz prawo do tego, by żyć pełnią życia. Niezależnie od tego, czy dopiero co skończyłeś szkołę czy właśnie spodziewasz się wnuków. Możesz wymagać, by akceptowali Twoje potrzeby. Ale nigdy nie zapominaj ceny, jaką płacą. Szanuj to, że Twoja matka, nawet zabraniając Ci czegoś w złości, przez cały czas stoi później w oknie i wypatruje. Szanuj to, że Twoja żona, mimo, że cały czas przypomina Ci o ojcostwie, trwa i cieszy się Twoją radością. Że Twój facet, mimo strachu o Ciebie, podaje Ci kask.

Widzisz zmartwienie w oczach, gdy ruszasz na kolejną wyprawę?

Nie złość się. Pamiętaj, że po powrocie zobaczysz w nich radość i dumę.

Reklamy

2 responses to “Pantofle kontra motocykliści czyli o akceptacji pasji

  1. Poruszyłeś mega ciekawy temat: pasja.

    Rozumiem, że motocykle mogą budzić pewne obawy i tak dalej.
    A co w przypadku mniej ekstremalnych zainteresowań? Czy kobieta powinna godzić się na to, że jej facet co piątek wieczorem na przykład chodzi grać w bilard, a innej partner 2 razy w roku wyjeżdża z kumplami na weekend ryby łowić. A jeszcze inny uwielbia (niech będzie 🙂 motocykle i jeździe na zloty organizowane w drugim końcu Polski (albo i Europy)

    Oczywiście pytanie moje jest zadawane przy założeniu, że partnerka nie cierpli bilarda, ryb nie lubi i nie potrafi łowić, a powiedzmy motocykle jej nie przeszkadzają, ale po prostu nie lubi takich wypraw.

    Żeby nie było w drugą stronę jest tak samo- tolerancja dla faktu, że kobieta co tydzień znika na babskie ploty albo ma ochotę jechać na koncert Timberlake’a do Londynu.

    3 możliwość:
    czy uzasadnionym jest, żeby mimo niechęci (lub neutralnego podejścia) drugiej osoby oczekiwać, że kobieta ZAWSZE będzie jechać z facetem na ryby. Albo facet będzie musiał po raz 5 oglądać jakiś koncert poezji śpiewanej.

    Rozumiem, że raz na jakiś czas można i należy zrobić ukłon dla drugiej osoby, ale czy tak ma być zawsze?

    Rozpisałem się, jednak poruszony temat mnie zainspirował 🙂

    • W teorii – są rzeczy ważne i ważniejsze. Ale hierarchia wartości nigdy nie może być narzucona. Są sytuacje, w których trzeba zadecydować, czy ważniejsza jest dla nas pasja czy partner, ale partner, z szacunku do siebie, nie powinien wymuszać na nas tej decyzji. Z drugiej strony, wiążąc się z człowiekiem powinniśmy być pewni, że takiej właśnie osoby chcemy.

      W praktyce – jest czas dla kobiety, jest czas dla mnie. Są sytuacje, w których wybierałem czas z kobietą kosztem własnego i byłem z tego powodu szczęśliwy. Jednocześnie wierzę swojej ocenie sytuacji i nie znoszę fanaberii. Jeżeli ktoś prosi mnie, żebym zmienił plany, podając konkretny powód, to robię tak, żeby nie czuł się pokrzywdzony. Często bardzo chętnie. Jeżeli ktoś stara się manipulować moim czasem, to często spierdala w podskokach.

      Jaśniej się nie da:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s